„Gra warta świecznika” to lekka, romantyczna powieść o miłości i budowaniu relacji, osadzona w świątecznym klimacie. Dwie narracje, ciepło oraz obecność kota dodają jej uroku. Fajna lektura na zimowy wieczór!

By

Gra warta świecznika-świąteczna historia o odwadze w miłości

Czy świąteczna atmosfera może pomóc otworzyć serce? Czy grudniowe światło świec i ciepło domowych wnętrz sprzyjają podejmowaniu najważniejszych decyzji? Gra warta świecznika to powieść, która próbuje odpowiedzieć na te pytania w lekkim, romantycznym tonie.

Po książkę sięgnęłam dzięki udziałowi w kolejnym book tour i była to bardzo przyjemna, zimowa czytelnicza podróż.

Fabuła bez spoilerów

Akcja powieści rozgrywa się w okresie poprzedzającym Święta Bożego Narodzenia. To czas, który naturalnie skłania do refleksji – nad relacjami, nad przeszłością, nad tym, czego naprawdę pragniemy.

Poznajemy historię Oliwii i Błażeja – dwojga ludzi, którzy mierzą się z własnymi emocjami, obawami i wyobrażeniami o miłości. To opowieść o budowaniu relacji, która ma być oparta nie tylko na uczuciu, ale również na szczerości i odpowiedzialności.

Choć sama fabuła nie jest skomplikowana, autorki pokazują, jak bardzo złożone potrafią być ludzkie charaktery i jak wiele odwagi potrzeba, by naprawdę otworzyć się na drugiego człowieka.

Dwie autorki, dwa głosy-ciekawa narracja

Najbardziej wyróżniającym elementem tej książki jest podwójna narracja. Historię poznajemy z dwóch perspektyw – Oliwii i Błażeja.

To interesujący zabieg, który pozwala zobaczyć te same wydarzenia oczami kobiety i mężczyzny. Dzięki temu czytelnik może lepiej zrozumieć motywacje bohaterów oraz to, jak różnie interpretują te same sytuacje.

Muszę jednak przyznać, że męska narracja – choć prowadzona konsekwentnie – momentami zdradza kobiecą rękę. Nie odbiera to książce uroku, ale jest wyczuwalne. Mimo to całość wypada spójnie i czyta się bardzo płynnie.

Okładka książki na tle świątecznego tła

Styl i klimat oraz bohater, którego nie da się nie lubić

To zdecydowanie książka napisana lekkim, przystępnym stylem. Książkę czyta się ją szybko, nie ma tam przy długich wątków i dygresji czy skomplikowanych motywów.

Ogromnym atutem jest klimat – ciepły, świąteczny, momentami wręcz otulający. Idealny na zimowy wieczór z herbatą i zapaloną świecą. To jedna z tych historii, które mają poprawić nastrój i zostawić czytelnika z poczuciem nadziei.

Nie mogę nie wspomnieć o Lazurze. Jako właścicielka kota mam ogromną słabość do zwierzęcych bohaterów w literaturze, dlatego ten wątek szczególnie mnie ucieszył. Obecność kota dodaje historii autentyczności i ciepła, dla miłośników mruczących towarzyszy to dodatkowy, bardzo sympatyczny akcent.

Moja ocena, czyli czy „gra jest warta świecznika”?

Romans nie jest moim ulubionym gatunkiem literackim, dlatego podchodzę do takich historii z pewnym dystansem. Mimo to książkę oceniłam jako dobrą.

To lekka, przyjemna opowieść, która nie pretenduje do miana literatury głębokiej czy przełomowej, ale spełnia swoją rolę – daje czytelnikowi ciepło, emocje i chwilę wytchnienia. Gra warta świecznika to historia o tym, że miłość nie opiera się tylko na emocjach i uczuciach, to wymagający proces, gdzie kluczową rolę odgywa szczerość w odpowiedzialnym budowaniu zdrowych relacji. Czasem warto zaryzykować – nawet jeśli nie mamy gwarancji, że wszystko ułoży się idealnie.

Jeśli szukacie lekkiej, świątecznej historii na zimowy czas – ta książka może okazać się dobrym wyborem.

Moja ocena – 4 – dobra, miło było razem spędzić czas

Dla kogo jest ta książka?

  • dla miłośników romansów świątecznych
  • dla osób szukająch, lekkiej, niezobowiązującej lektury
  • dla czytelników lubiących podwójną narrację
  • dla wszystkich, którzy szukają w książkach odrobiny ciepła, zwłaszcza w okresie zimy czy późnej jesieni

Informacje o książce

Informacje o książce

Tytuł- Gra warta świecznika

Autorki- Monika Mailta-Bakier, Natalia Waszczak-Jurgiel

Gatunek literacki- literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo- Od Siedmiu Boleści, 2025

Motywy- miłość, Boże Narodzenie, relacje, odpowiedzialność w związku


* Dodatek z ocenami książek 
JAK PRZEDSTAWIA SIĘ MOJA SUBIEKTYWNA OCENA KSIĄŻEK?
6 - doskonałość - zwyczajnie połknęłam w całości i nadal nie mogę przestać o niej myśleć, ta książka niesie mnie w życiu
5 - świetna - idealna na umilenie sobie wieczoru, szczerze polecam innym
4 - dobra - miło było razem spędzić czas
3 - ok - jednak mnie nie porwało
2 - ojej - to nie był dobry wybór
1 - ech - strata czasu
0 - uwaga - unikaj jak ognia

Dzięki, że tu jesteś! Ta ścieżka była dla mnie wyjątkowa – a co Ty myślisz? Napisz w komentarzu, co Cię poruszyło, albo jakie szlaki sam odkrywasz. Chcesz więcej brytyjskich chwil? Śledź mnie na Instagram i Facebook – wędrujemy razem dalej!

Zostaw ślad swojej wędrówki – napisz, co Cię poruszyło