Książka „Droga do L” autorstwa Joanna Lampka trafiła do mnie dzięki udziałowi w kolejnym book tourze — i muszę przyznać, że było to jedno z tych czytelniczych spotkań, które zostają w głowie na długo.
O samej autorce słyszałam już wcześniej. Twórczość młodych pisarek, które przez pewien czas mieszkały za granicą, często przyciąga moją uwagę — być może dlatego, że sama od lat żyję poza ojczyzną i takie historie są mi w jakiś sposób bliższe.
Książka trafiła do mnie w marcu — i trudno o lepszy moment na tak kobiecą, choć niezwykle wymagającą emocjonalnie lekturę.
Krótko o samej książce

To intensywny thriller, w którym naprawdę dużo się dzieje. Fabuła jest dynamiczna, a bohaterki nieustannie zaskakują swoimi wyborami i historiami. Jednak pod warstwą sensacyjną kryje się temat znacznie cięższy — problem nielegalnego wykorzystywania kobiet. To temat trudny, bolesny i niestety wciąż aktualny.
Autorka nie moralizuje i nie poucza. Zamiast tego tworzy historię, która bardziej przestrzega niż ocenia. Bo przecież tak często słyszymy o młodych kobietach, które w pogoni za marzeniami trafiają w pułapkę — zamiast wymarzonej pracy odnajdują się w świecie, z którego trudno się wydostać.
To opowieść zanurzona w mroku. Atmosfera jest ciężka, momentami wręcz przytłaczająca — nie ma tu miejsca na lekkie słowa czy uproszczenia
Związek z miejscem
Ta książka szczególnie mocno poruszyła we mnie osobiste struny.
Pamiętam swój pierwszy przylot do Southampton — miasta, które na początku mojej emigracyjnej drogi było dla mnie zupełnie obce.

Typowe początki emigracji, praca poniżej własnych kwalifikacji, nocna zmiana i moja droga do pracy.
Szare, miejscami obskurne ulice, anonimowość dużego miasta, brak punktu odniesienia. To uczucie zagubienia, które zna chyba każdy, kto zaczyna życie w nowym kraju.
Miałam jednak szczęście — trafiłam na dobre osoby, bezpieczne miejsce, życzliwość. I dziś wiem, jak ogromne ma to znaczenie.
Niestety nie każda historia zaczyna się i kończy dobrze.
Książka Droga do L bardzo mocno uświadamia, na jakie niebezpieczeństwa narażone są młode kobiety wyjeżdżające za granicę. Często kuszone wizją lepszego życia, pracy, niezależności — trafiają w rzeczywistość, która nie ma nic wspólnego z obietnicami.
To opowieść, która przypomina, jak ważna jest rozwaga, czujność i… ludzie. Pierwsze relacje, które budujemy na obczyźnie, mogą mieć ogromny wpływ na nasze bezpieczeństwo i dalsze życie.

Co mnie w niej poruszyło?
Istnieją w świecie takie sfery zła, które nie mieszczą się w głowie, one istnieją naprawdę.
To świat, w którym kobiece ciało bywa traktowane przedmiotowo. Głęboko zapadają w serce historie o wyborach, które zmieniają barwy świata. Los głównej bohaterki, które momentami trudno unieść emocjonalnie, dynamicznie jawi się wzorcowo jak na thriller przystało.
To temat rzeka — i autorka nie ucieka od jego ciężaru.
Treść książki była soczysta, wręcz czytając, wielokrotnie musiałam zrobić sobie przerwę. Nie dlatego, że książka jest słaba — wręcz przeciwnie,jest po prostu bardzo intensywna, momentami przytłaczająca.
Książka ma w sobie coś z klimatu filmów Quentina Tarantino — wyraziste sceny, intensywność, momentami wręcz filmową brutalność. Z powodzeniem mogłaby zostać zekranizowana, bo materiał wizualny aż się o to prosi.
Ludzie dzielą się na tych, którzy czytają i na tych, którzy piszą. Ta druga grupa jest o wiele mniej liczna. Bo jak wielką wyobraźnię trzeba mieć, żeby spróbować napisać sobie rzeczywistość, zamiast podążać śladem tego, co wyznaczył nam los.
Moja ocena książki, komu ją mogę polecić
Oceniłam ją wysoko, ponieważ to naprawdę świetnie wykonana praca pisarska. Dbałość o detale, dopracowane opisy i nieszablonowe postacie sprawiają, że trudno przejść obok niej obojętnie.
To nie jest łatwa książka. Ale zdecydowanie jest ważna.
Szczególnie w kontekście literatury kobiecej, choć trudno ją jednoznacznie zaszufladkować. To thriller, ale też opowieść społeczna i emocjonalna.
Poleciłabym ją osobom, które:
- szukają książek z mocnym przekazem
- lubią dłuższe w treści opowieści
- nie boją się trudnych tematów
Podsumowanie na zakończenie
Książka Droga do L była mocnym, marcowym akcentem. Idealnie zakończyła mi zimowy, senny czas a obudziła porządnie i wstrząsnęła na wiosnę. Książka idealnie pasuje na pełen zwrotów akcji serial kryminalny. Może kiedyś doczeka się filmowej adaptacji, kto wie.
Moja ocena – 5 – świetna, idealna na umilenie sobie wieczoru, szczerze polecam innym
Dane książki
- TYTUŁ – Droga do L
- AUTOR – Joanna Lampka
- WYDAWNICTWO – Vibe
- GATUNEK LITERACKI – thriller psychologiczny






Zostaw ślad swojej wędrówki – napisz, co Cię poruszyło