Odkryj Lathkill Dale – jedną z najpiękniejszych dolin Peak District. Majowa wędrówka pełna dzikiej przyrody, rezerwatów i urokliwych wiosek. Relacja z trasy z Bakewell przez Over Haddon.

By

Majowa cisza Lathkill Dale.

Nasza majowa wędrówka przez Lathkill Dale była jak kontynuacja opowieści rozpoczętej w marcu – wtedy podążaliśmy śladami Monsal Trail, z Edensor przez Bakewell.

Wtedy też poczuliśmy, że jeszcze nie powiedzieliśmy sobie i temu miejscu ostatniego słowa. Kwiecień nie pozwolił na powrót – kapryśna pogoda odłożyła plany. Ale maj… Maj rozkwitł nam zielenią, suchym powietrzem i światłem, które prowadziło nas przez kolejne etapy drogi.

Wiosenny poranek w Bakwell

Znowu zaczęliśmy przy dawnej stacji kolejowej w Bakewell. Prognozy zapowiadały ciepły, duszny dzień – taki, który potrafi zmęczyć bardziej, niż by się chciało. Dlatego już po dziewiątej byliśmy na miejscu. Rześkie powietrze jeszcze nas otulało, a my ubrani w bluzy, wyruszyliśmy znajomą trasą wzdłuż starego nasypu kolejowego. Wczesna godzina pozwalała nam cieszyć się spokojem, który w takich miejscach ma wyjątkową wartość.

Monsal Trail na wiosnę
Wczesna pora pozwalała nam mieć ten szlak przez moment tylko dla siebie.

Susza i widoczne zmiany w przyrodzie

Koniecznie przeczytaj post o pierwszym etapie naszej wędrówki w okolicach trasy Monsal Trail

Marzec — Monsal Trail

Po pewnym czasie szlak kolejowy dobiegł końca. Zeszliśmy z niego w bok – na polną ścieżkę prowadzącą przez trawiaste wzgórza. Gdzieś za nami, po lewej stronie, majaczyły zabudowania Bakewell. Naszą uwagę przykuła ziemia – popękana, wysuszona. Według prognoz to była właśnie najbardziej sucha wiosna w Wielkiej Brytanii od ponad 170 lat. Każdy krok po tej suchej ścieżce był jak przypomnienie, jak bardzo jesteśmy zależni od rytmów przyrody.

W stronę Haddon Hall

Dalsza droga prowadziła przez zagajniki i zakola rzeki Wye, aż trafiliśmy w okolice Haddon Hall. Przeszliśmy obok parkingu, skąd właśnie wysypywała się grupka turystów wysiadających z autobusu. Tego dnia nie zatrzymywaliśmy się przy Haddon Hall – choć jego średniowieczne mury kusiły. To miejsce zasługuje na osobną opowieść i osobny dzień. Dziś szliśmy dalej, prowadzeni zielenią i zapachem kwitnących drzew.

Widok na Haddon Hall w Anglii
Z daleka pozostał za nami kształ warownej budowli Haddon Hall.

Majowa droga i rezerwat Lathkill Dale

Za zakrętem rozpoczął się jeden z piękniejszych odcinków trasy – droga przez zielone pastwiska, gdzie głogi kwitły białymi koronami, a delikatny wiatr przynosił ze sobą zapach świeżo skoszonej trawy. Wędrowaliśmy w milczeniu – każde z nas zatopione w tej majowej przestrzeni.

majowe pastwiska w Anglii

Gdy doszliśmy do rzeki Lathkill, wszystko zaczęło wyglądać jak z innego świata. Ten fragment doliny objęty jest ścisłym rezerwatem przyrody. I rzeczywiście – natura przemówiła tu pełnym głosem. Żółte kaczeńce rosły gęsto wzdłuż brzegów, a zieleń była jak namalowana – soczysta, wyrazista, pełna życia. W wodzie brodziły dzikie ptaki, a ja miałam wrażenie, że czas przestaje płynąć. Cisza była niemal absolutna, tylko przerywana pluskiem wody i ptasimi nawoływaniami.

Naturalny ogród botaniczny

Rzeka Lathkill w maju

Przekroczyliśmy malowniczy Conksbury Bridge – stary, kamienny most zawieszony nad wąską wstęgą rzeki. Zatrzymaliśmy się na chwilę, by popatrzeć w dół – na migoczącą wodę, roślinność, cień drzew. To jedno z tych miejsc, które zostają w pamięci jak ramka wokół wspomnienia. Tuż za mostem, w zacisznym odcinku rzeki odgrodzonym furtkami, udało nam się znaleźć wolną ławkę. Usiadłam i wpatrywałam się w rośliny, które wyglądały jak z najpiękniejszego szkicownika botanika. Firletka poszarpana, dzikie dzwonki, paprocie, mech – tyle kształtów, tyle odcieni zieleni. Miejsce wypełniło się powoli innymi turystami, ale wciąż można było poczuć, że to natura jest tu gospodarzem.

Widok na Lathkill Dale
Zielona sceneria rzeki Lathkill
Rezerwat przyrody Lathkill Dale
Ścieżka nad rzeką
Kwitnące drzewa głogu nad rzeką

Widok z Over Haddon

Asfaltowa droga poprowadziła nas w górę, aż dotarliśmy do wioski Over Haddon. Kamienne domy, malutkie ogródki, spokój. A na wylocie – The Lathkil Hotel, nieco już zmęczony czasem, ale z urokiem miejsca, które ma swoją historię. Przed hotelem ustawiono kilka kawiarnianych stolików – ludzie sączyli lemoniady i piwa, podziwiając widok. A widok był zachwycający – cała dolina Lathkill Dale jak na dłoni.

W tym miejscu poczuliśmy się naprawdę jak wędrowcy. Kilka osób zaczepiło nas, pytając o drogę i o to, ile już przeszliśmy. Gdy odpowiadaliśmy, kiwali głowami z uznaniem. I my też poczuliśmy satysfakcję – nie tylko z pokonanych kilometrów, ale z tego, że dane nam było przeżyć dzień tak głęboko zanurzony w naturze.

Widok na hotel w Over Haddon
Widok na Lathkil Hotel
Panorama Lathkill Dale
Panorama Lathkill Dale
Pastwiska i panorama Lathkill Dale

Powrót do Bakwell

Zeszliśmy w dół przez pastwiska, mijając owce z młodymi. Słońce zaczęło naprawdę grzać – po porannym chłodzie nie było śladu. Kiedy w oddali ukazały się dachy Bakewell, ogarnęło nas zmęczenie, ale i radość.

Jeszcze tylko przejście przez tłumy turystów przy Weir Footbridge – niemal jak na weneckim moście – i mogliśmy powitać nasze autko na parkingu. Chwilę później siedzieliśmy już w ciszy, z butelką wody w dłoni, patrząc na świat zza szyby. Taki dzień zostaje z człowiekiem na długo.

Dzięki, że tu jesteś! Ta ścieżka była dla mnie wyjątkowa – a co Ty myślisz? Napisz w komentarzu, co Cię poruszyło, albo jakie szlaki sam odkrywasz. Chcesz więcej brytyjskich chwil? Śledź mnie na Instagram i Facebook – wędrujemy razem dalej!

6 responses to “Majowa cisza Lathkill Dale.”

  1. Awatar Miye's Imaginations

    Naprawdę fantastyczna wyprawa i przepiękne zdjęcia!

    Polubienie

    1. Awatar Viola

      Dziękuję bardzo za miłe slowa, pozdrowienia

      Polubienie

  2. Awatar Anna Kaminska
    Anna Kaminska

    Wspaniała wędrówka przez niezwykłe miejsca. Wyjątkowe zielone przestrzenie i tyle zakątków, które mają moc przyciągania.

    Polubienie

    1. Awatar Viola

      Masz racje Lathkill Dale to naprawde wyjątkowa zielona oaza spokoju

      Polubienie

  3. Awatar Anna Jezowska
    Anna Jezowska

    Ale piękna opowieść! Czyta się jak spokojną wędrówkę myślami – aż chciałoby się tam teleportować i przeżyć to wszystko samemu. Ten fragment o ciszy nad Lathkill Dale i kwitnących głogach to po prostu poezja. 🌿🕊️ Dziękuję, że zabierasz nas w takie miejsca słowami – serio, aż człowiek łapie oddech między codziennością

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Awatar Viola

      Dziękuję Aniu za takie slowa, dla takich komentarzy wlasnie chce mi sie to jeszcze pisać a przede wszystkim dla siebie i utrwalonych tutaj wspomnien 💚

      Polubienie

Dodaj odpowiedź do Viola Anuluj pisanie odpowiedzi